Czytam sobie opinie nt. różnych systemów i widzę, że wg. większości forumowiczów sprzedaż systemu to czyn nieomal niemoralny. Wszyscy pytają:po co? Skoro taki dobry, to nikomu nie pokazywać, samemu grać i nieprzyzwoicie się bogacić. Problem w tym, że nie każdy kto stworzył skuteczny nawet system, ma odpowiedni kapitał początkowy, więc po prostu chce go pozyskać. Poza tym patrząc na światowe tendencje w tej dziedzinie stwierdzam,że są one zupełnie inne. Wystarczy wejść choćby na stronę StrategyRunner. Można tam zakupić któryś z ponad 300 systemów (autorstwa konstruktorów z całego świata) na różne aktywa, których brokerem jest równocześnie StrategyRunner( niestety WIG20 jest tam niedostępny). Systemy te są tworzone nie tylko przez osoby fizyczne, ale przede wszystkim przez firmy, w tym tak znane (w USA) jak np. SystematicSignals. Jakoś nie widzą nic zdrożnego w sprzedaży swoich systemów, a przecież własny użytek również może wchodzić w grę. Potencjalni klienci mogą dowolnie długo śledzić wyniki systemów, podawane i audytowane(!) przez brokera, który gwarantuje prawdziwość wyników i ocenę opartą o obiektywne kryteria. U nas do tej pory żaden broker niczego takiego nie realizuje, a przecież jest to również pomysł na zainteresowanie i utrzymanie klientów.
Takich brokerów jest znacznie więcej(np.Attain Capital i in.), ale wskazany działa w sposób chyba najbardziej elastyczny. O szczegółach nie piszę bo to osobny, szeroki temat.
W Polsce również działają firmy ,które opracowują strategie wspomagające trading ( K.Partners, NutechSolution , BFS i parę innych).
Najczęściej podstawy teoretyczne i oparte o nie algorytmy oraz metody stosowane w praktyce, a także oprogramowanie systemów, nie mają nic wspólnego z tym, o czym codziennie można przeczytać na tym i podobnych forach. To nie są działania oparte o Metastocka, Amibrokera, czy nawet Tradestation.
Ja bardzo podziwiam ludzi, którzy próbują usystematyzować swoje(i nie tylko) inwestowanie. Nie bedzie odkrywczym stwierdzenie, że zaletą posiadania systemu jest to, że zawsze wiadomo, co należy robić. Nie ma straty czasu na wahania i kombinacje. Tragedia może się zdarzyć, gdy system jest po prostu zły, co może być skutkiem choćby braku doświadczenia w jego testowaniu(oczywiście przyczyn może być mnóstwo). Ale ,zapewniam, gorzej nie mieć go wcale. Skutki - to np.wyniki wielu, nawet renomowanych assetów choćby AD 2008 , nie mówiąc o 90% inwestorów grających intuicyjnie, zwłaszcza na pochodnych. To może być czasem Armageddon.
Dlatego sądzę, że lepiej czasem kupić system niż samemu rzucać się na rynek. Problem w tym, o czym wspomniałem wyżej: u nas nie ma brokera, który prowadziłby audyt systemów w zbliżonych warunkach i zapewniał jednolite kryteria oceny. Potencjalny użytkownik może zatem:
a) kupić kota w worku
b) sam ocenić oferowany system - ale tylko wówczas, gdy konstruktor przedstawi rzetelne wyniki.
Tak naprawdę nie można mówić o rzetelnych wynikach bez pokazania online przynajmniej kilkumiesięcznego trackrekordu , zaopatrzonego w dodatkowe dane i statystyki. Ale na to rzadko który twórca się decyduje. Testy wyłącznie historyczne są zaś jaedynie ewentualnym źródłem dobrego samopoczucia(i to czasem tylko chwilowego- dopóki nie okaże się, że w jakimś oknie czasowym system się nie rozsypuje).
To jest koniec 1 odcinka tej przydługiej skądinąd opowieści. Jutro odcinek2.
Zapraszam na http://www.str[...]


News