Psycholgia społeczna w inwestowaniu

Dyskusja o inwestowaniu w kontrakty terminowe

Psycholgia społeczna w inwestowaniu

Postprzez silvestr » 2007-11-05, 22:20

Obiecałem na IRC’u poruszenie tematyki psychologii społecznej, oczywiście z naciskiem na psychologię inwestowania.
Mówiąc o psychologii społecznej wato by było ją najpierw zdefiniować. Elliot Aronson, T. Willson, R. Akert w „Psychologii Społecznej – Serce i Umysł” definiują ją jako: „naukowe badanie sposobu w jaki rzeczywista bądź wyobrażona obecność innych ludzi wywiera wpływ na ludzkie myślenie, odczuwanie i zachowania”. Jak wynika z definicji, tematyka może leżeć w polu zainteresowań prawdziwego inwestora, bądź spekulanta wedle uznania. Jeżeli tylko czas mi na to pozwoli oraz będzie zainteresowanie tematem będę przedstawiał zagadnienia związane z tematem.
Jako pierwszy temat chciałbym poruszyć Dysonans poznawczy – jest to uczucie przykrego napięcia spowodowane informacją, która jest sprzeczna z naszym wyobrażeniem siebie jako osoby rozsądnej i sensownej. Aby być w zgodzie z sobą ludzie dążą do redukcji tego zjawiska, co oczywiście prowadzi do różnego rodzaju irracjonalnych zachowań, np. decydując się na zakup telewizora, rozważa się różne propozycje: LCD czy plazma, większy czy mniejszy, przy dokonywaniu wyboru towarzyszy nam niepewność; zachowanie to całkowicie się zmienia po zakupie, jesteśmy w stanie bronić swojego wyboru do ostatniej kropli krwi. Nietrudno podać przykład dotyczący inwestowania. Większość inwestorów uważa się za osoby posiadające odpowiednią wiedzę i niezbędne umiejętności decyzyjne, że potrafią rozpoznać właściwy moment do kupna i sprzedaży akcji i wiedzą jak opanować emocje. Taki idealny obraz siebie zaczyna się chwiać w momencie gdy ci inwestorzy zaczynają tracić pieniądze, pojawia się dysonans poznawczy (przecież mają olbrzymią wiedzę i umiejętności, więc jak mogą tracić pieniądze?). W tym momencie, aby zredukować dysonans zaczynają postępować nieracjonalnie. Objawia się to przez tendencyjne interpretowanie informacji - przecenianie korzystnych wiadomości i ignorowanie niekorzystnych, przypisują porażki czynnikom losowym, na które przecież nie mają wpływu. Ta tendencyjność całkowicie zmienia prawdziwy obraz rzeczywistości. Prowadzi to przede wszystkim do utrzymywania stratnych pozycji, czy też ponoszenia nadmiernego ryzyka.

Dla zaintersowanych podaję literaturę:
Aronson, Wilson, Akert - Psychologia społeczna - Serce i Umysł - "Biblia" psychologii społecznej.
Robert Cialdini - Wywieranie wpływi na ludzi - "Biblia" w telegraficznym skrócie ;-) a na poważnie pierwsza książka dla chcących zainteresować się tematem bliżej, czyta się ją jak dobrą powieść kryminalną
Tomasz Witkowski - Psychomanipulacje
Kevin Mitnick - Sztuka podtępu - nie tylko dla hakerów ;-)
Aronson - Propaganda XX wieku - jak jesteśmy "robieni" przez reklamy i polityków (tych ostatnich bardziej)
Last but not Least...
Tomasz Zaleśkiewicz - Psychologia inwestora giełdowego. W skrócie ujmując jak prawa psychologii mają zastosowanie w "codziennym życiu inwestora". Nie są podane tam prawa w stylu: "nie łap spadającego noża", jest to raczej analiza zachowań osób zajmujących się giełdą. Wnioski wyciągnąć najlepiej samemu.

Czekam na komentarze. :-)
silvestr
 
Posty: 102
Dołączenie: 2006-10-02, 21:33
Miejscowość: Lublin

Postprzez olab » 2007-11-06, 14:36

witaj silvestre :-).
ktos madry napisal kiedys, ze najwiekszym wrogiem inwestora jest ... ON sam. Nic nie daje nauka i wiedza jesli siada psycha. Dlatego b.wazne jest miec opracowany jakis wlasny system (metode) , (najlepiej spisana na kartce !!!) i przynajmniej STARAC SIE przestrzegac ustalonych zalozen. A wrecz piorunujace efekty przynosi proste przyjecie zalozen - kiedy zamykac pozycje, gdy rynek zachowa sie inaczej niz zakladalismy- jeszcze PRZED OTWARCIEM POZYCJI. Oczywiscie rynek czasami Nas pokaze i zawroci w miejscu gdzie stop nas wyrzucil, jednak takie sytuacje zdarzaja sie 1-2 razy na 10, a w pozostatlych przypadkach kiszenie stratnych pozycji powoduje kilkudziesiecioprocentowe straty.

Na poczatku dzialania starego forum proponowalem zbudowanie systemu (zapewne bliskiego GRAALOWI ;-) ) przez forumowiczow, gdzie kazdy wykorzystujac swoje doswiadczenia, dolozylby swoja cegielke do wykazu zalecanych porad.
Niestety post pozostal bez odzewu, byc moze dlatego, ze kazdy swoja metoda trzyma dla siebie i z roznych przyczyn nie chce upubliczniac.
Niemniej moim zdaniem pomysl na grupowego graala jest ciekawy.
pozdro
olab
 
Posty: 1326
Dołączenie: 2006-06-09, 14:47


Powróć do Futures

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości