Teoria spisku czyli Mel Gibson mógł mieć racje?

Dyskusja o inwestowaniu w kontrakty terminowe

Teoria spisku czyli Mel Gibson mógł mieć racje?

Postprzez bono » 2008-11-26, 16:37

Wiecie, że nie lubię spiskowych teorii. Wyznaję zasadę, że rynek jest efektywny ale durny. Tak to moja prywatna teoria, jednak w świetle ostatnich artykułów chciałbym poznać wasze zdanie. Na początek trochę czytania cytuję za www.pb.pl

Niewidzialna ręka rynku? Nie u nas
Adrian Boczkowski, Andrzej Stec
25.11.2008 00:54
Rynek coraz mocniej obawia się, że ktoś nieładnie pogrywa i zarabia na spadkach kosztem Polaków. Przykłady? Choćby najświeższe – JP Morgan i UniCredit. Ale to nie koniec…
Podobna tematyka

Lotos mocno traci, bo jest "wart zero"
To JP Morgan stał za "fixingiem cudów"

— To normalne. Mamy globalny kryzys finansowy, największy od II wojny światowej — uspokajają niektórzy nasi rozmówcy.

Ostatnio przybywa jednak przesłanek, które wskazują, że bessie na krajowym rynku finansowym pomaga jakaś niewidzialna ręka rynku. Miałaby ona należeć do kilku zachodnich instytucji finansowych.

Alarmujące wieści płyną z rynku walutowego.
- Kilka dużych zagranicznych instytucji urządziło sobie prawdziwą zabawę naszą walutą — czytamy w komentarzu Jacka Maliszewskiego z niezależnej firmy Alpha Financial Services. Według autora zagranica skupiła w wakacje olbrzymie ilości opcji kupna euro/złoty i dolar/złoty (pozwalają wezwać wystawcę do sprzedaży walut po wcześniej ustalonej cenie). Sprzedającymi byli polscy eksporterzy, którzy zabezpieczali się przed mocnym złotym. Ponoć nominalna wartość opcji przekracza nawet 20-krotnie roczne ich przychody.

— Instytucje, które kupiły te opcje, trzymają teraz nasz rynek w garści. Staje się to wręcz niebezpieczne dla całej polskiej gospodarki. Warto zwrócić uwagę, że autorami nieprzychylnych raportów na temat polskiej gospodarki (obniżenie prognoz PKB na przyszły rok, wskazywanie na ryzyko wystąpienia kryzysu walutowego, rekomendowanie własnym klientom gry na spadek cen naszych akcji i obligacji itp.) są wspomniani właściciele opcji — twierdzi Maliszewski. "Zabawa" zagranicy miałaby potrwać do połowy grudnia. Wtedy dojdzie do rozliczenia opcji.

W zakrojoną na dużą skalę operację zmierzającą do sztucznego osłabienia złotego nie wierzy jeden z najlepszych w kraju analityków walutowych Marek Rogalski z Domu Maklerskiego FIT.

— Nikt nie potrafi policzyć, ile wystawiono tych opcji. Rynek walutowy nie jest regulowany. Nie widać, kto i skąd na nim gra — powiedział nam Rogalski.

Teorię Maliszewskiego potwierdzają jednak coraz większe straty walutowe krajowych firm. Tylko w ostatnich dniach przyznało się do nich kilka spółek giełdowych (grupa PPWK, chemiczny Ciech, budowlany Erbud, a nawet państwowe Police).

- Namówienie przez banki firm produkcyjnych do zakupu opcji o wielkiej wartości nie jest jednak wynalazkiem polskiego rynku. Sześć, siedem lat temu podobna sytuacja zdarzyła się w USA, a przedsiębiorstwa potraciły wielkie pieniądze. Tam mocno skrytykowano banki za wykorzystanie niewiedzy swoich partnerów. U nas eksporterzy teoretycznie powinni mieć kompetencje co do rynku walutowego i nie powinno winić się za powstałe straty banków. Te jednak nie mogą działać tak agresywnie. Trzeba jednak pamiętać, że od połowy września skala zaskoczenia na rynku była tak duża, że nie przewidział jej żaden model. Teraz obserwujemy tego konsekwencje – tłumaczy Wiesław Rozłucki, były prezes GPW.

W ostatnich dniach wrze również na warszawskim parkiecie. Wątpliwości budzi znów rynek terminowy. Po cudownym fixingu z 12 listopada (JP Morgan sztucznie zawyżył wtedy kursy, rzucając na rynek potężne zlecenie kupna) gwałtownie wzrosła liczba otwartych pozycji na rynku kontraktów terminowych na WIG20. Większą determinacją wykazują się pesymiści, co sugeruje chociażby ujemna baza (różnica między indeksem a kursem kontraktu). Inwestorzy na forach piszą wprost: "kroi się coś większego". Spekulują, że do 19 grudnia (wtedy dojdzie do rozliczenia kontraktów) ktoś w porozumieniu z pesymistą z rynku terminowego zasypie GPW akcjami, aby zgarnąć wysokie zyski na rynku terminowym. Na szczęście tej teorii nie potwierdzają mocne poniedziałkowe wzrosty.

- Jestem daleki od spiskowych teorii dziejów. Trudno bez solidnych podstaw oskarżać kogokolwiek o celowe osłabianie złotego czy zaczernianie obrazu polskiej gospodarki. Pomyłki czy nawet błędy merytoryczne mogą przecież zdarzyć się w raportach analityków. Nie ulega jednak wątpliwości, że sprawę warto zbadać – komentuje Wiesław Rozłucki.

Podejrzenia inwestorów wzmogły ostatnie wydarzenia na GPW. Chodzi o cudowny fixing i przede wszystkim piątkowy komunikat Komisji Nadzoru Finansowego. Strażnik prawa na giełdowym podwórku podejrzewa, że amerykańska instytucja JP Morgan dopuściła się manipulacji. Zawiadomiono już prokuraturę. Wkrótce sprawą zajmie się rząd.

— Zdarzenie z 12 listopada nie miało negatywnych skutków dla innych inwestorów niż JP Morgan — twierdzi szef GPW Ludwik Sobolewski.

— Ewidentnie widać, że zagraniczne instytucje finansowe szukają haków na Polskę i nieobiektywnie przedstawiają nas w raportach — przyznaje jednak anonimowo znany analityk z dużej krajowej instytucji. Dodaje, że manipulowanie kursem złotego czy wartością WIG20 przy tak płytkim rynku jak obecnie nie jest większym problemem.

Trudno wskazać działania, które mogłyby uzdrowić sytuację na rynku złotego czy na GPW.
— Takiej grze zagranicy przeciwstawić się może jedynie albo bank centralny, albo jakiś inny duży gracz widzący własne korzyści w grze na umocnienie złotego oraz na wzrosty cen papierów wartościowych — twierdzi Maliszewski.

Tymczasem krajowe instytucje są zbyt słabe. Z funduszy inwestycyjnych od miesięcy odpływają pieniądze, a OFE jakby bały się akcji.

Doraźnie straszakiem mogą być działania KNF i prokuratury. Teoretycznie w grę wchodzi też skup przecenionego złotego przez NBP lub decyzja rządu o niezwłocznym wejściu do systemu ERM II, co przyśpieszyłoby przyjęcie euro

— Póki nie ma ostatecznej decyzji o wejściu Polski do ERM II, jakiekolwiek interwencje NBP na rynku złotego w tak niepewnych czasach mogłyby odbić się czkawką. Z drugiej strony, szybkie podjęcie decyzji o wejściu do ERM II w czasie kryzysu zwielokrotniłoby pokusę gry złotym i zwiększyło ryzyko kursowe — mówi Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP.

Jego zdaniem najlepsze byłoby wejście do strefy euro bez "poczekalni".
— Przyjęcie wspólnotowej waluty jest niewątpliwie długoterminowym remedium, ale obarczonym krótkoterminowymi komplikacjami — dodaje.

I drugi artykuł

„Coś się kroi większego”
Andrzej Stec
22.11.2008 20:57
Na GPW gwałtownie wzrosła liczba otwartych pozycji na rynku kontraktów terminowych. Według maklerów to sprawka jakiegoś pesymisty, który ożywił się po cudownym fixingu. – Poczeka na grudniowe rozliczenie kontraktów, zasypie parkiet akcjami i zrealizuje godziwe zyski – spekulują inwestorzy na forach.
Podobna tematyka

To JP Morgan stał za "fixingiem cudów"
„Fixing cudów to potężna manipulacja”

„Ktoś trzyma w szachu naszą giełdę” – alarmują inwestorzy aktywni na krajowym kontraktów terminowych. „Kroi się coś większego” – spiskują niektórzy na forach. Być może to tylko odreagowanie bessy przez zmęczonych już inwestorów. Teorię spiskową uwiarygodnia jednak statystyka.

Od cudownego fixingu (środy, 12 listopada) gwałtownie rośnie liczba otwartych pozycji (tzw. LOP) na krajowym rynku terminowym.
- To oznacza dawno niespotykaną polaryzację oczekiwań. Wysoki poziom LOPów jest porównywalny do skali polaryzacji oczekiwań odnotowanej podczas kilkumiesięcznej konsolidacji w okresie styczeń-maj br. – czytamy w komentarzach ING Securities.
W feralną środę LOP wyniosła prawie 61 tys. To o jedną piątą więcej, niż ówczesna 10-sesyjna średnia. Obroty wzrosły zaś o 150 proc. (do 62,5 tys. kontraktów). W ostatnich dniach inwestorzy mieli aż 88,9 otwartych pozycji. Obrót jednak się zmniejszył! (w czwartek na przykład wyniósł 48 tys. kontraktów). Co ciekawe mocno ujemna jest baza (wynosi 30 pkt., około 2 proc.).
- Nic w tym dziwnego. Zawsze w okresie dużej zmienności rosną obroty na rynku terminowym. A ta utrzymuje się na całym świecie – uspokajali przedstawiciele giełdy i niektórzy analitycy na konferencji poświeconej instrumentom pochodnym.
Czytaj poniżej
Reklama:

O co chodzi? Teoria spiskowa, w którą wierzą nawet niektórzy wytrawni maklerzy, przewiduje, że ktoś miałby w najbliższych tygodniach celowo dołować krajowy rynek akcji. Dzięki temu ktoś inny, działając w porozumieniu ze sprzedającym akcje, zarabiałby na krótkiej pozycji zawartej na rynku terminowym. Spadki na rynku kasowym miałyby potrwać aż do połowy grudnia. Wtedy, bowiem, w trzeci, roboczy piątek grudnia dojdzie do definitywnego rozliczenia strat i zysków na najbardziej płynnej na GPW serii kontraktów terminowych na indeks WIG20.

Podejrzenia inwestorów nasiliły się po piątkowym komunikacie Komisji Nadzoru Finansowego. Regulator wyjaśnia w nim sprawę cudownego fixingu z 12 listopada. Podejrzewa o manipulację brytyjską filię dużego, amerykańskiego banku inwestycyjnego JP Morgan. Zawiadomił już prokuraturę.

Przypomnijmy. Na sesji 12 listopada, tuż przed fixingiem, bank złożył potężne zlecenie koszykowe na największe spółki. Doszło do jego realizacji sztucznie zawyżając kursy blue chipów i indeks WIG20. Krajowi drobni inwestorzy rzucili się do otwierania pozycji długich, wierząc, że kurs kontraktów, choć trochę zmniejszy różnicę do indeksu. Ten optymizm ktoś wykorzystał otwierając pozycje krótkie. Optymiści przeliczyli się. Następnego dnia indeks i kurs kontraktów znów spadały. Z komunikatu KNF wynika, że JP Morgan miał otwartą pozycję (prawdopodobnie krótką) na rynku terminowym (niewykluczone, że chodzi o kontrakty forward zawarte na rynku międzybankowym w Londynie).

Drobni inwestorzy mają nadzieję, że szybka reakcja KNF wystraszy lub co najmniej utrudni działanie ewentualnego pesymisty z rynku terminowego, który miałby ostatnio zwiększać krótką pozycję. O ile on w ogóle istnieje.

Malin rozpisywał się dość szeroko u siebie na blogu odnośnie transakcji walutowych naszych eksporterów i grubasów z zagranicy to jego ostatni wpis

http://jacekmaliszewski.blox.pl/2008/11 ... Komentarzy

Polecam również komentarze pod wpisem.

Nawet ja ostatnio się zastanawiam czy ten magiczny LOP może coś oznaczać ?
Co wy na to ?
Awatar użytkownika
bono
 
Posty: 288
Dołączenie: 2006-06-20, 11:43

Postprzez LeM » 2008-11-26, 21:44

Oznacza tyle, że ktoś grubo popłynie.

Wydaje mi się że do tego można dorzucić ostatnią pożyczkę dla NBP - 10 mld Euro.
W świetle tego co pisze Malin to być może po to by bronić złotego przed osłabieniem.

Może nie dużo ale to 7% obecnej market cap. JPMorgana więc komunikat jest prosty:
"chcesz chłopcze sprzedawać złotego za waluty zwalając jego kurs to musisz mieć w skarbonce trochę hajsu. Inaczej - wypierd..."

Na prawdę szczerze życzę tym skur... żeby popłynęli w Polsce.
Podobno makler składający to feralne zlecenie to oderwany do Xboxa szczyl. 22 lata czy jakoś tak...
szkoda gadać
Awatar użytkownika
LeM
 
Posty: 2181
Dołączenie: 2006-06-21, 16:12

Postprzez tomiy » 2008-11-26, 22:37

LeM napisał(a):Oznacza tyle, że ktoś grubo popłynie.

Wydaje mi się że do tego można dorzucić ostatnią pożyczkę dla NBP - 10 mld Euro.
W świetle tego co pisze Malin to być może po to by bronić złotego przed osłabieniem.

Może nie dużo ale to 7% obecnej market cap. JPMorgana więc komunikat jest prosty:
"chcesz chłopcze sprzedawać złotego za waluty zwalając jego kurs to musisz mieć w skarbonce trochę hajsu. Inaczej - wypierd..."

Na prawdę szczerze życzę tym skur... żeby popłynęli w Polsce.
Podobno makler składający to feralne zlecenie to oderwany do Xboxa szczyl. 22 lata czy jakoś tak...
szkoda gadać


Kazali mu to robil.

Ale wszystko zaczyna sie ukladac. Spekula duzych bankow na "zwalenie" polskiego i nie tylko rynku oraz zarobienie na tym duzej kapuchy. Nie mozna zarabiac na upie to zarobimy na spadkach.

Takze mam nadzieje ze OFE lub inne instytucje pokaza ze nie jestesmy 3-cim swiatem finansowym i poplyna przynajmniej na futach a grube miliony.
tomiy
 
Posty: 229
Dołączenie: 2006-10-05, 09:42

Postprzez queba » 2008-11-27, 01:20

czy to jest takie trudne ustalić na wgpw kto ma krótką a kto długą pozycję ? coś mi się wierzyć nie chce, że kilkadziesiąt tysięcy pozycji jest bezpańskich!.
Jeśli JP Morgan faktycznie ma multum krótkich to kto z nim będzie spijać śmietankę ? Może szczeniak z pokoju obok ?
i tego też oczywiście nikt nie wie. hmm.
queba
 
Posty: 1101
Dołączenie: 2006-06-20, 11:43
Miejscowość: Poznań

Postprzez LeM » 2008-11-27, 02:12

na GPW łatwo ustalić

ale są jeszcze transakcje forward na rynku nieregulowanym i tu KNF może sobie pogwizdać
Awatar użytkownika
LeM
 
Posty: 2181
Dołączenie: 2006-06-21, 16:12

Postprzez olaf » 2008-11-27, 13:34

<i>
Oficerowie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego spotykają się już m.in. z ekspertami rynku finansowego. Pytają ich o wpływ, motywy i operacje zachodnich grup finansowych w Polsce. ABW sprawdza czy ktoś celowo obniża wartość naszej waluty .
</i>
zrodlo: http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85 ... owala.html

Jeszcze nam "Malina" przesluchaja ;)
Ostatnio edytowany przez olaf, 2008-11-27, 21:56, edytowano w sumie 1 raz
Pozdrawiam... Olaf

"Trade What You See, Not What You Think"
"When the facts change, I change my mind - what do you do, sir?"
Awatar użytkownika
olaf
 
Posty: 1980
Dołączenie: 2006-06-21, 20:23

Postprzez Tomasz » 2008-11-27, 18:00

JP Morgan dostarczał polskim bankom opcje walutowe?

Coraz więcej firm ma kłopot z powodu opcji walutowych. Wśród nich nie brakuje również spółek giełdowych, jak Ciech, Erbud czy PPWK. Kilkadziesiąt z tych firm wynajęło już kancelarie, by uchylić się od skutków tych ryzykownych transakcji

więcej

http://www.bankier.pl/wiadomosc/JP-Morg ... 69940.html
Tomasz
Tomasz
 
Posty: 243
Dołączenie: 2006-07-06, 21:10

Postprzez LeM » 2008-11-28, 00:53

Awatar użytkownika
LeM
 
Posty: 2181
Dołączenie: 2006-06-21, 16:12

Postprzez olaf » 2008-11-28, 22:25


ROPCZYCE 12,68 -40,7%
Pozdrawiam... Olaf

"Trade What You See, Not What You Think"
"When the facts change, I change my mind - what do you do, sir?"
Awatar użytkownika
olaf
 
Posty: 1980
Dołączenie: 2006-06-21, 20:23

Postprzez LeM » 2008-11-28, 23:23

W poniedziałek Rafako idzie w ślady Ropczyc:

http://www.gpwinfostrefa.pl/palio/html. ... 1783182649


Tak na marginesie ten komunikat to jakiś koszmar. Hedge Fund zrobili z Rafako
Awatar użytkownika
LeM
 
Posty: 2181
Dołączenie: 2006-06-21, 16:12

Postprzez olaf » 2008-11-29, 00:52

LeM napisał(a):W poniedziałek Rafako idzie w ślady Ropczyc:

http://www.gpwinfostrefa.pl/palio/html. ... 1783182649


Tak na marginesie ten komunikat to jakiś koszmar. Hedge Fund zrobili z Rafako


Zacytuje dla potomnych, zrodlo j.w.:
Zarząd Fabryki Kotłów RAFAKO S.A. podaje do publicznej wiadomości, że w dniu 28 listopada 2008 roku otrzymał od spółki zależnej ELWO S.A. pismo z wnioskiem o udzielenie poręczenia wraz z informacją o zawartych w okresie ostatnich 12 miesięcy i pozostających do rozliczenia walutowych transakcjach terminowych (opcje walutowe oraz transakcje forwardowe), z następującymi Bankami:

Bank Millennium S.A. na łączną kwotę 24,3 mln EUR lub 48,7 mln EUR [...]

Fortis Bank S.A. na łączną kwotę 15,4 mln EUR lub 46,1 mln EUR [...]

ING Bank Śląski S.A. na łączną kwotę 16,8 mln EUR lub 25,6 mln EUR [...]

Bank Pekao S.A. na łączną kwotę 15,3 mln EUR lub 28,6 mln EUR [...]


to chyba... nie sa "bagatelne " sumy? ;)
Pozdrawiam... Olaf

"Trade What You See, Not What You Think"
"When the facts change, I change my mind - what do you do, sir?"
Awatar użytkownika
olaf
 
Posty: 1980
Dołączenie: 2006-06-21, 20:23

Postprzez Xinnie » 2008-11-29, 15:39

Granda, spółki muszą podawać jak wkładają kasę na lokatę, ale jak zawierają umowy opcyjne, które zawierają wystawianie opcji to już nie.

Ciekawe jaka jest tego skala, bo jak codziennie będziemy się dowiadywać o takich kwiatkach to się okaże, że u nas też jest kryzys bankowy i mamy toksyczne aktywa w bankach.
Ostatnio edytowany przez Xinnie, 2008-11-29, 15:40, edytowano w sumie 1 raz
Xinnie
 
Posty: 25
Dołączenie: 2006-08-26, 17:46

Postprzez LeM » 2008-11-29, 16:04

Skala jest ogromna skoro wicepremier, który akurat o rynku kapitałowym troszkę wie mówi, że wiele firm zostało OKRADZIONYCH przez międzynarodowe instytucje finansowe.

Co do określenia można się spierać. Niemniej to, że pojawił się taki produkt inwestycyjny przygotowany przez JPM dokładnie na dołku EURO i USD na pewno przypadkiem nie jest.

To, że był aktywnie sprzedawany przez sales repów zwanych "doradcami finansowymi" polskich banków na zasadzie brokerki prowizyjnej też nie ulega wątpliwości.

Ciekawe jak wyglądały szkolenia dotyczące tego produktu. Jak miała wyglądać argumentacja takiego doradcy i jak miał reagować w przypadku pytań o ryzyko.
To są materiały wewnętrzne banków będących brokerami tego produktu ale z pewnością można do nich dotrzeć.

Można wreszcie sprawdzić jakie działania podjął na rynkach finansowych sam JPM, znając skalę zaangażowania polskich podmiotów i po której stronie ono występuje.
Awatar użytkownika
LeM
 
Posty: 2181
Dołączenie: 2006-06-21, 16:12

Postprzez andy » 2008-11-29, 18:46

Rzepa napisała, że kolejną bańką spekulacyjną ,ktorą zafundują usrańcy będzie bańka powstała na bazie bonów skarbowych,czy ktoś może pokusić sie na opisanie na czym może to polegac,kiedy można się jej spodziewać?
pozdrawiam
andy
 
Posty: 2133
Dołączenie: 2006-07-06, 22:37

Postprzez skippy » 2008-11-29, 21:59

Xinnie napisał(a):Granda, spółki muszą podawać jak wkładają kasę na lokatę, ale jak zawierają umowy opcyjne, które zawierają wystawianie opcji to już nie.

Ciekawe jaka jest tego skala, bo jak codziennie będziemy się dowiadywać o takich kwiatkach to się okaże, że u nas też jest kryzys bankowy i mamy toksyczne aktywa w bankach.

Słyszałem coś, w co mi się nie chce wierzyć.
Że mogą byc przypadki, iż umowę na opcje tylko podpisał np. prezio i poza tym nikt autentycznie nic nie wie, aż bank tego nie walnie na stół.
Czy to możliwe???
"Pokusa nadużycia ma miejsce, kiedy ktoś bierze od ciebie pieniądze i nie jest za nie odpowiedzialny." G.Gekko ;)
Awatar użytkownika
skippy
 
Posty: 1615
Dołączenie: 2006-08-30, 16:28
Miejscowość: Warszawa

Postprzez LeM » 2008-11-30, 01:01

To zależy chyba od wielkości kwoty na jaką opiewała umowa oraz od statutu spółki w którym jest uregulowane czy Prezes może podejmować samodzielnie decyzje oraz do jakiej kwoty.
Awatar użytkownika
LeM
 
Posty: 2181
Dołączenie: 2006-06-21, 16:12

Postprzez skippy » 2008-11-30, 01:27

LeM napisał(a):To zależy chyba od wielkości kwoty na jaką opiewała umowa oraz od statutu spółki w którym jest uregulowane czy Prezes może podejmować samodzielnie decyzje oraz do jakiej kwoty.

Czyli w skrócie: realne.
"Pokusa nadużycia ma miejsce, kiedy ktoś bierze od ciebie pieniądze i nie jest za nie odpowiedzialny." G.Gekko ;)
Awatar użytkownika
skippy
 
Posty: 1615
Dołączenie: 2006-08-30, 16:28
Miejscowość: Warszawa

Postprzez LeM » 2008-11-30, 02:07

Skippy nie pamiętam.
Prawo spółek prawa handlowego miałem 12 lat temu na studiach.
Czy realne? Na pewno.

Teoretycznie takie umowy może podpisywać nawet prokurent bo takie jest umocowanie prawne prokurenta. Jeżeli robi jednak to na własną rękę to kryminał.
Awatar użytkownika
LeM
 
Posty: 2181
Dołączenie: 2006-06-21, 16:12

Postprzez olaf » 2008-12-17, 18:34

KNF wydala dzisiaj oswiadczenie o stratach zwiazanych z "piractwem finansowym".

Czytamy tam m.in.:
<i>"W grupie podmiotów zaangażowanych jedynie w kontrakty forward, zdecydowana większość emitentów (85 proc.) nie poniosła strat z tytułu kontraktów zrealizowanych w 2008 r. Natomiast w grupie 99 podmiotów, które były lub są zaangażowane w opcje większość spółek nie poniosła w 2008 r. strat z tytułu zrealizowanych już kontraktów"

"35 emitentów wykazało stratę z tego tytułu, a 4 kolejne spółki zapowiadają ujemną ekspozycję z tytułu opcji realizowanych w grudniu br. Łącznie straty wszystkich 35 emitentów z tytułu rozliczonych już opcji szacowane są na około 155 mln zł"
zrodlo: knf.gov.pl
</i>


W zalaczniku PDF ze stanowiskiem KNF.
Zrodlo: http://www.knf.gov.pl/Images/KNF_opcje_ ... 0-9521.pdf
Załączniki
KNF_opcje_17_12_tcm20-9521.pdf
(98.88 KiB) Ściągnięto 113 razy
Ostatnio edytowany przez olaf, 2008-12-17, 18:40, edytowano w sumie 1 raz
Pozdrawiam... Olaf

"Trade What You See, Not What You Think"
"When the facts change, I change my mind - what do you do, sir?"
Awatar użytkownika
olaf
 
Posty: 1980
Dołączenie: 2006-06-21, 20:23

Postprzez LeM » 2008-12-17, 18:55

tyle, że to czubeczek góry lodowej
Awatar użytkownika
LeM
 
Posty: 2181
Dołączenie: 2006-06-21, 16:12


Powróć do Futures

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości