Ty Baranie

Umieszczamy tu: - śmieszne infa z agencji prasowych - wyczytane na innych forach komentarze - dowcipy itp - perełki polskiego tradera- naganiacza

Ty Baranie

Postprzez Franz » 2009-01-13, 23:05

Za Dziennikiem:
Przeprasza, że przehulał pieniądze

piątek 9 stycznia 2009 17:43
Prezes o sobie: ty baranie

Na polskim rynku bankowym czegoś takiego jeszcze nie było. Maciej Kwiatkowski, prezes funduszu Opera, napisał do inwestorów do bólu szczery list, w którym nazywa siebie i swoich ludzi "baranami" i przeprasza, że utopił większość powierzonych mu pieniędzy - pisze DZIENNIK.

"Traciliśmy na wszystkim i wszędzie. W tej chwili niczego bardziej nie żałuję niż utworzenia Opery 4 lata temu - napisał Kwiatkowski.

Jeden z klientów Opery, który otrzymał list od Kwiatkowskiego mówi nam: "Łącznie zainwestowałem w Operę ponad 330 tysięcy złotych. Dziś z tego zostało niecałe 150 tysięcy. Staram się sobie mówić, że to tylko pieniądze, ale to przecież oszczędności mojego całego życia. Nie raz więc w ostatnich miesiącach przeklinałem tak siebie jak i zarząd funduszu" - mówi Andrzej, prawnik z Wielkopolski.

Podobnie ogromne pieniądze, sięgające w niektórych przypadkach wielu milionów złotych straciło wszystkich 546 klientów Opery FIZ.

>>> Dowiedz się, jak zarabiają fundusze

A wszystko zaczęło się tak pięknie. Kiedy w 2004 roku Maciej Kwiatkowski zakładał Operę, jego pomysł budził ogromny entuzjazm. To miał być pierwszy taki fundusz w Polsce. Nie tylko nie stała za nim żadna duża instytucja inwestycyjna, ale do tego jeszcze miał być przyjazny dla klientów. Gwarantem projektu były tylko oszczędności samych założycieli Opery i ich cenione w środowisku nazwiska.

"Maciej Kwiatkowski to już rodzaj brandu na tym rynku" - zachwycał się wtedy na łamach "Forbesa" Raimondo Eggink, członek rady nadzorczej Orlenu. Kwiatkowski, posiadacz licencji doradcy inwestycyjnego z symbolicznym numerem 1 rzeczywiście jest legendą.

Znany z zamiłowania do ostrych inwestycji i niechęci do krępujących procedur bankowych zrobił karierę w amerykańskim stylu. Od drobnego maklera do prezesa, który postanowił odejść z wielkiej korporacji i założyć własną firmę, gdzie mógłby robić to co lubi najbardziej: swobodnie inwestować i zarządzać.

Tak powstało Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Opera ze sztandarowym funduszem Opera FIZ. Fundusz w ciągu zaledwie kilku miesięcy zebrał 170 mln zł kapitału i to bez reklamy, pośredników inwestycyjnych czy pomocy banków. Wszystko dzięki kontaktom Kwiatkowskiego i jego współpracowników.

"O tak, Opera to nie jest zwykły fundusz dla każdego. By móc w niego zainwestować trzeba było dysponować znacznie większą gotówką niż ma przeciętny inwestor" - potwierdza nam Marek Zuber, doradca z firmy Dexus Partners. W 2004 roku wymagano przynajmniej 100 tysięcy złotych wkładu, w tym - minimum to 65 tysięcy. Jednak przeciętne wpłaty na Operę są znacznie większe. W szczycie hossy pod koniec 2006 roku jej portfel wart był niemal 900 mln zł. W fundusz zainwestowało wtedy blisko 600 klientów, a to oznacza, że przecietnie każdy wpłacił około 1,5 mln złotych.

Wśród inwestorów znależli się nawet tacy krezusi jak znany inwestor giełdowy Edmund Mzyk, który w chwili wycofywania się z giełdy w Operę włożył 100 mln złotych. "Ludzi majętnych przyciągały do Opery nie tylko sława Kwiatkowskiego, ale także obietnice naprawdę wysokich zysków, na poziomie kilkudziesięciu procent rocznie. Ale większość z inwestorów nie było wcale nie tak zamożnych jak Mzyk" - mówi nam Zuber. "I to oni najmocniej odczuli straty ostatniego roku" - dodaje.

"Gro inwestorów to nasi przyjaciele i ich straty bolą także nas. Dlatego właśne tak szczerze napisaliśmy im co dzieje się z ich pieniędzmi" - mówi nam Tomasz Korab wiceprezes funduszu.

Opera jednak nie chce się poddawać i jak zapewnia Korab na najbliższe miesiące patrzy "umiarkowanie pozytywnie". Fundusz do rozpoczętej 7 stycznia sprzedaży certyfikatów zachęca przekonując: "Dużo niżej rynki już raczej nie będą, a potencjał do wzrostów jest całkiem spory.
Franz
 
Posty: 5
Dołączenie: 2008-06-10, 13:32

Re: Ty Baranie

Postprzez olaf » 2012-06-05, 09:52

Historia jednak lubi się powtarzać, bo podobny problem mają dziś szefowie i właściciele innego prywatnego towarzystwa funduszy - Investors TFI. Ich flagowy fundusz Investor FIZ ogłosił właśnie, że w maju stracił 25 proc. pieniędzy klientów. A to tylko najboleśniejszy akord degrengolady trwającej od dłuższego czasu. Wyceny dołowały od roku, niezależnie od tego, czy rynki były w złej, czy w neutralnej bądź niezłej formie. W ciągu kilkunastu miesięcy wycena jednego certyfikatu funduszu spadła z 2700 zł do 1120 zł. Zatrważające liczby, biorąc pod uwagę, że Investor FIZ, podobnie jak Opera FIZ, to fundusz z gatunku tzw. oportunistycznych, czyli mających bardzo szerokie pole manewru w inwestowaniu. Może kupować akcje, obligacje, surowce, kontrakty terminowe, waluty, może grać "na krótko"... Wszystko po to, by osiągnąć wyższe stopy zwrotu niż giełda i inne mniej elastyczne fundusze.

http://wyborcza.biz/finanse/1,105684,11 ... iedzy.html

Swoich piniędzy nie tracą ;-)
Pozdrawiam... Olaf

"Trade What You See, Not What You Think"
"When the facts change, I change my mind - what do you do, sir?"
Awatar użytkownika
olaf
 
Posty: 1980
Dołączenie: 2006-06-21, 20:23

Re: Ty Baranie

Postprzez barsie » 2012-06-05, 11:13

Jeśli faktycznie tak duże straty ponieśli Panowie z Investors TFI to oznacza iż musieli mocno popłynąć na rynku instrumentów pochodnych lub spekulowali na bardzo mocnym lewarze na akcjach.
barsie
 
Posty: 222
Dołączenie: 2010-12-12, 20:36


Powróć do Gafy, wypowiedzi dot. inwestowania

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości